poniedziałek, 22 grudnia 2014

10. Na końcu tęczy - Cecelia Ahern



Chciałabym na początku powiedzieć, że została zmieniony tytuł z "Na końcu tęczy" na "Love, rosie" Więc nie mogę wam zagwarantować, że wszystko dzieję się tak samo, i, że nie zmieniono tylko tytułu ale także, treść..
No dobrze więc, dzisiaj opowiadam wam o tej książce, którą przeczytałam, czyli "Na końcu tęczy"

Rosie oraz Alex przyjaźnią się od najmłodszych lat. Są nierozłączni. Rozmawiają, że sobą codziennie, tylko, że sobą spędzają czas. Uważają, że tylko oni są dla siebie potrzebni, nikogo innego nie potrzebują.

Gdy Rosie kończy 16 lat, ucieka razem ze swoim przyjacielem, że szkoły. Nie ominie ten dzień im na sucho.. Dziewczyna trafia do szpitalu, na płukanie żołądka. Dwójka zostaję zawieszona na tydzień, oraz mają areszt domowy.. Alex niestety musi pracować u swojego ojca w pracy, to właśnie tam spotyka dziewczynę, o rok starszą, Bethany..

Między Bethany oraz Alex'em zaczyna tworzyć się związek. Rosie jest zazdrosna jednak nic nie mówi.. Niestety chłopak musi wyprowadzić się razem z rodziną z Irlandii do Bostonu.. Dwójka musi zostać rozdzielona, chociaż, że obiecują sobie utrzymywanie kontaktu, to nie jest takie łatwe..

W tym samym czasie, w szkole odbywa się bal absolwentów.. Od tego wieczoru, wszystko zmieni się w życiu Rosie.. okazuję się, że po tym wieczorze, dziewczyna zaszła w ciąże.. Alex jest zaskoczony, jednak pomaga dziewczynie, jak i wszyscy inny, oprócz ojciec dziecka...

Alex wychodzi za mąż, Rosie jest zazdrosna jednak wspiera przyjaciele. Rosie później, także wychodzi za mąż i tym razem Alex jest zazdrosny. Dwójka uświadamia sobie, że są w sobie zakochani.. Jednak nikt nie chce zrobić tego pierwszego kroku..

 Czy jednak będą razem ? Kto z nich powie pierwszy o uczucia darzącym drugiego przyjaciela ? Czy będzie to trwała, aż do 50lat ? Czy zaginiony list Alexa do Rosie mógłby zmienić bieg wydarzeń ? Czy wkońcu będą szczęśliwi?

"Na końcu tęczy" jest napisana w formie e-mailu. Nikt nie opowiada o wydarzeniach, które się dzieją, dowiadujemy się o nich w listach czy e-mail. To było dla mnie ogromnym zaskoczeniem, ponieważ nigdy nie spotkałam się z tak napisaną powieścią.. I nie mogę powiedzieć, że był to w 100% dobry pomysł.. Lektura opowiada nam o przyjaźni dwójki ludzi, marzeniach które są realizowane za wszelką cenę..

Książka jest okey, napisałam tak, także chyba o powieści Katja Millay - Morze spokoju. Jednak "Na końcu tęczy " jest gorsza.. Nie wiem czy "Love, Rosie" jest lepsza, lecz powiem wam gdy ją przeczytam, chociaż nie wydaje mi się, aby jakoś się różniła. Na początku powieść mnie zaciekawiła, lecz później czytałam ją tylko dlatego, ponieważ chciałam się dowiedzieć jak się zakończy.. Jeśli kogoś ją zainteresowana, no to można przeczytać.. Nie jest ona najgorsza, ponieważ czytałam gorsze..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz