sobota, 30 stycznia 2016
sobota, 23 stycznia 2016
Bezdomna- Katarzyna Michalak
W wigilią noc, o godzinie już po 23 większość z nas śpi najedzona po kolacji, którą zjedliśmy z rodziną. Jednak główna bohaterka Kinga spędza ją w kontenerze na śmieci z szczęśliwymi tabletkami i wódką. Dziewczyna po długotrwałym pobycie w ośrodku psychiatrycznych pozostawiona samej sobie, bez rodziny, przyjaciół, dachu nad głową postanawia się zabić. Gdy łyka już po kolei tabletki i popija je wódką nagle słyszy dziwnie dzięki.. okazuję się, że zamknęła się w kontenerze z mały, wychudzony kotkiem. Dziewczyna postanawia go jak najszybciej uwolnić, aby nie umarł razem z nią w zamkniętym kontenerze, ale żeby to mogła uczynić, musi zwrócić zażyte wcześniej tabletki.. I tak właśnie Kinga jest wdzięczna kotu za uratowanie jej życia.
Pomocną dłoń w tą noc, wyciąga do Kingi także dawna jej rywalka, Aśka-dziennikarka. Kobieta zaprasza ją do swojego domu aby zjadła z nią wspólnie kolacje, przebrała się, umyła. Dziewczyna zgadza się, ale tylko po to aby wygarnąć jej kim jest i uświadomić jej co zrobiła z jej życiem. Po wymianie ze sobą kilkunastu zdań, Aśka proponuję dziewczynie, że jej pomoże powrócić do społeczeństwa. Kobieta tak na prawdę chciała upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, a mianowicie; zrobić coś dobrego dla bezdomnej i napisać artykuł, dzięki któremu znów się wybiję. Wszystko potoczyłoby się zgodnie z Aśki planem, gdyby nie jej naczelny..
Co stanie się z Aśką? Czy chciała tylko wykorzystać Kingę? Jak Kinga zareaguję na ukazany się artykuł? Jakie tajemnicze skrywa bezdomna? I co tak naprawdę zdarzyło się sprzed kilku lat? Czy Kinga była kilka razy w ciąży? Dlaczego jej rodzice nie chcą się do niej przyznać?
Historia tej książki zapadła u mnie głęboko w pamięć i niełatwo będzie jej się uwolnić. Książka pokazuję nam świat z punktu ludzi, którzy spadli na samo dno, dno od którego nie da się odbić. Pokazuję nam jak trudno na nowo komuś zaufać oraz jak ludzie mogą być podli aby dojść do czegoś, kosztem innym. Pokazuję nam, że każdy może kiedyś spać na samo dno, nie zdając sobie z tego sprawy.
Powieść trzyma czytelnika w napięciu do ostatnich stron książki, która wywołuje łzy. Zdarzenia w książce nie pozwalają nudzić, dzięki czemu nie możemy się od niej oderwać. Książkę wszystkim bardzo serdecznie polecam, każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Nikogo nie zanudzi, jestem tego pewna. Ta książka pokazuję nam jakimi jesteśmy niewdzięcznikami, którzy mają rodzinę, dach nad głową, przyjaciół.
sobota, 9 stycznia 2016
Życie.
Każdy z nas, zastanawiał się dlaczego żyjemy, jaki jest cel życia. Nic dziwnego, ludzie zastanawiają się nad tym z czystej ciekawości. Zastanawiamy się, jak to się stało, jednak jak na razie nie mamy na nią odpowiedź i bardzo długo jeszcze jej nie dostaniemy.
Nasza planeta - Ziemia jest małą cząsteczką wielkiego wszechświata, cząstką praktycznie niezauważalną, a jednak nasza planeta jest dla nas ogromna, mająca wiele zakamarek, do których nam- ludziom ciężko jest się dostać. Uważamy, że Ziemia jest taka wielka, a my- każdy z osobną malutką jej częścią. Więc jeśli jesteśmy taką malutką cząstką czegoś, co jest już małe, praktycznie niezauważalne, to jaki sens jest naszego życia? Po co ? Po co żyjemy, jeśli jesteśmy niezauważalni w wszechświecie? Nie wiem.
Życie jest darem od losu, każda żyjąca istota, to dar. Nie możemy go zmarnować. A jednak tyle jest samobójstw, tyle osób postanawia skończyć z własnym życiem. Dlaczego, skoro, to taki dar? A dlatego, że dużo osób nie zdaję sobie sprawę z tego jakie mają szczęście, że żyją. Niektórzy samobójcy mają tą świadomość, że inni mają gorzej, a się nie zabijają, albo inni właśnie w tej sekundzie walczą o życie. A on jest kompletnym tchórzem i chce, to zrobić. Tchórzem? Czy, aby na pewno? Czy zabić się, to taka łatwa sprawa? Moim zdaniem nie, trzeba mieć wiele, a to wiele odwagi, aby to zrobić.. Czy ty byś potrafił/a wejść na most i skoczyć? Ja nie.. A jednak inni mogą.. A może to nie odwaga, tylko ciekawość przed tym co jest tam, po śmierci a może bezradność, a może to jedyne najlepsze wyjście z sytuacji?
Życie ma swoje dobre i gorsze strony. Większość z nas potrafi wymienić więcej tych gorszych stron. Jednak czy ono jest takie złe? Przecież, to tylko możemy doświadczyć. Bez życia, byśmy nic nie mogli zrobić, jak ? Gdybyśmy nie żyli. Tyle osób na nie narzeka i narzeka, że inni mają lepiej, mają więcej kasy, są ładniejsi, szczuplejsi, są lubiani, a ja nie. Tu nie chodzi o narzekanie, a zabranie losu w własne ręce. Jeśli będziemy tak narzekać i nic nie robić, to możemy zrobić ten właśnie dramatyczny krok i się zabić.. A przecież tak nie musi być. Możemy zrobić wszystko, absolutnie wszystko, wystarczy chcieć. Tylko tyle. Jeśli będziemy chcieli coś bardzo, a to bardzo, to w końcu nam się uda. Ale, żeby się udało musimy ruszyć się. Najgorszy jest ten pierwszy krok, a później będzie łatwiej, uwierz mi. Przecież nie każdy dostał wszystko od losu. Ktoś może miał nadwagę, nienawidził swojego ciała, ale wziął się za siebie. Odstawił batony, zaczął uprawiać sport, lepiej jeść i udało mu się. Schudł. Nie każdy miał od razu kasę, musiał ciężko najpierw się uczyć, a później ciężko charować i w końcu zdobył dobrze płatną pracę. Nie wszystko dostajemy od losu. Ale zawsze coś dostajemy, a to od nas zależy co zrobimy z nim.
Zbyt często życie ludzkie rozpoczyna się
i kończy pozbawione radości i pozbawione nadziei
Wczoraj do Ciebie nie należy.
Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje.
Jutro niepewne...Tylko dziś jest Twoje.
Nasza planeta - Ziemia jest małą cząsteczką wielkiego wszechświata, cząstką praktycznie niezauważalną, a jednak nasza planeta jest dla nas ogromna, mająca wiele zakamarek, do których nam- ludziom ciężko jest się dostać. Uważamy, że Ziemia jest taka wielka, a my- każdy z osobną malutką jej częścią. Więc jeśli jesteśmy taką malutką cząstką czegoś, co jest już małe, praktycznie niezauważalne, to jaki sens jest naszego życia? Po co ? Po co żyjemy, jeśli jesteśmy niezauważalni w wszechświecie? Nie wiem.
Dwa są szczęścia na świecie: -być szczęśliwym, a drugie wielkie- uszczęśliwiać innych
Życie jest darem od losu, każda żyjąca istota, to dar. Nie możemy go zmarnować. A jednak tyle jest samobójstw, tyle osób postanawia skończyć z własnym życiem. Dlaczego, skoro, to taki dar? A dlatego, że dużo osób nie zdaję sobie sprawę z tego jakie mają szczęście, że żyją. Niektórzy samobójcy mają tą świadomość, że inni mają gorzej, a się nie zabijają, albo inni właśnie w tej sekundzie walczą o życie. A on jest kompletnym tchórzem i chce, to zrobić. Tchórzem? Czy, aby na pewno? Czy zabić się, to taka łatwa sprawa? Moim zdaniem nie, trzeba mieć wiele, a to wiele odwagi, aby to zrobić.. Czy ty byś potrafił/a wejść na most i skoczyć? Ja nie.. A jednak inni mogą.. A może to nie odwaga, tylko ciekawość przed tym co jest tam, po śmierci a może bezradność, a może to jedyne najlepsze wyjście z sytuacji?
Cierpienie należy do ludzkiego losu
Życie ma swoje dobre i gorsze strony. Większość z nas potrafi wymienić więcej tych gorszych stron. Jednak czy ono jest takie złe? Przecież, to tylko możemy doświadczyć. Bez życia, byśmy nic nie mogli zrobić, jak ? Gdybyśmy nie żyli. Tyle osób na nie narzeka i narzeka, że inni mają lepiej, mają więcej kasy, są ładniejsi, szczuplejsi, są lubiani, a ja nie. Tu nie chodzi o narzekanie, a zabranie losu w własne ręce. Jeśli będziemy tak narzekać i nic nie robić, to możemy zrobić ten właśnie dramatyczny krok i się zabić.. A przecież tak nie musi być. Możemy zrobić wszystko, absolutnie wszystko, wystarczy chcieć. Tylko tyle. Jeśli będziemy chcieli coś bardzo, a to bardzo, to w końcu nam się uda. Ale, żeby się udało musimy ruszyć się. Najgorszy jest ten pierwszy krok, a później będzie łatwiej, uwierz mi. Przecież nie każdy dostał wszystko od losu. Ktoś może miał nadwagę, nienawidził swojego ciała, ale wziął się za siebie. Odstawił batony, zaczął uprawiać sport, lepiej jeść i udało mu się. Schudł. Nie każdy miał od razu kasę, musiał ciężko najpierw się uczyć, a później ciężko charować i w końcu zdobył dobrze płatną pracę. Nie wszystko dostajemy od losu. Ale zawsze coś dostajemy, a to od nas zależy co zrobimy z nim.
Zbyt często życie ludzkie rozpoczyna się
i kończy pozbawione radości i pozbawione nadziei
wtorek, 5 stycznia 2016
Przeznaczeni- Holly Bourne
Poppy Lawson, to nietypowa siedemnastolatka, która nie wierzy w wielką miłość i nie marzy o niej, tak jak jej przyjaciółki. Nie kręcą ją romansidła, nie wzdycha nad historią Romeo I Julii ani tym bardziej nie jest maniaczką Zmierzchu. Uważa, że faceci nie są jej do szczęścia potrzebni, a jej rówieśnicy są po prostu obrzydliwi. Dwie połówki jabłka? Bratnie dusze? Przeznaczenie? Błagam was czegoś takiego nie ma.. I nagle przychodzi dzień w którym te banalne wręcz idiotyczne rzeczy, stają się czymś..czymś co nie jest już takie banalne..
Noe gorący gitarzysta, który gra w zespole "Nerwobóle" (która nazwa jest idiotyczna). Na jego widok dziewczyny wzdychają i są gotowe, na wszystko byle zwrócił na nie swoją uwagę. A on bez problemu je zauważa. Przygodny sex bez zobowiązań, to jest właśnie to czego potrzebuję. Jednak coś się zmienia.. Poznaję Poppy, która zmienia jego życie o 180stopni. Porzuca swoje wcześniejsze życie dla niej. W nosie ma wszystkie inne dziewczyny.
On pierwszy raz czuję coś takiego do dziewczyny, a ona do chłopaka. Czują, że łączy ich coś takiego silnego, że nie mogą nawet tego opisać. Historia wydaję się prosta..ale czy na pewno ?
Nagle wokół nich dzieją się dziwne rzeczy, których nikt nie może wyjaśnić. Ulewy, straszne burzę, śnieżyce, upały. To nie jest normalne.. Każdy myśli, że to początek końca świata. Ale.. dlaczego, tak się dzieję tylko wtedy, gdy ta zakochana para jest blisko siebie? Nie wiadomo. Nie mają oni nawet pojęcia, że zwrócili na siebie czyjąś uwagę. Ale kogo ?
Czy grozi im niebezpieczeństwo? Czy ta szczęśliwa historia skończy się dramatem ? Kto ich szuka i ich obserwuje? Czy przez nich zagrożeni są inni ludzie? Co się stanie ? Jak zakończy się ta historia? Czy będzie, to historia niczym jak w Romeo i Julia?
Historia ta opowiada nam o przyjaźni, miłości, o trudnych decyzjach i rzeczach które musimy zrobić, aby ratować innych. Książka jest podzielona na zdania Poppy i Noe'go. Autorka bardzo zachwyciła mnie tą książką ii chociaż dość dawno ją czytałam, nadal pamiętam uczucia, które mi towarzyszyły przy odkrywaniu dalszej jej historii. Książka ta jest wielkim romansidłem ii chociaż wiem, że nie wszystkim wpadnie w gusta.. to mnie zachwyciła. Polecam przeczytać ją, i chociaż dawno także miała premierę wydania, to zachęcam gorąco.
sobota, 2 stycznia 2016
Która trylogia najlepsza?
Cześć!
Dzisiaj wybiorę najlepszą oraz najgorszą trylogię, którą przeczytałam. Nie było ich jakoś dużo, ale i nie za mało. Nawet nie zdawałam sobie sprawy, że większość przeczytanych przeze mnie książek, nie była jedno tomowa, a kilku. Jednak nie przeciągając, oto lista przeczytanych kilku tomowych książek:
♥ cykl " Rosemary Beach, za daleko" ( "O krok za daleko", "Spróbujmy jeszcze raz", "Zacznijmy od nowa")
♥ cykl "Hopeless" ("Hopeless", "Losing Hope", "Szukając kopciuszka")
♥ cykl "Pięćdziesiąt odcieni" ("Pięćdziesiąt twarzy Greya", "Ciemniejsza strona Greya", "Nowe obliczę Greya" )
♥ cykl "Niezgodna" ("Niezgodna", "Zbuntowana", "Wierna")
♥ cykl "Dotyk" ("Śmiertelny sekret", "Śmiertelne kłamstwa")
cykl "Rosemary Beach, za daleko"
Głównymi bohaterami są Blair oraz Rush. Ta dwójka jest kompletnie z innych światów. Rush to młody, przystojny, bogaty, sexsowny, pewny siebie chłopak, który ma każdą. A Blaire, to młoda, śliczna, inteligentna dziewczyna, która w swoich życiu przeżyła na prawdę bardzo dużo. Ta dwójka poznała się, gdy dziewczyna musiała zamieszkać razem z swoich ojcem, który odszedł od nich, gdy była mała, a po śmierci swojej matki musiała z kimś zamieszkać. Niestety, gdy podjeżdża pod podany adres od ojca, nie zastała go tam, a wielką wille w której była impreza "bogatych dzieciaków". Chłopak potraktował dziewczynę okropnie! Jednak pozwolił jej zamieszkać u siebie. Między dwójką zaczyna się iskrzyć, jednak chłopak nie chcę się zbliżyć do dziewczyny, a dlaczego? Cóż.. tego sami musicie się dowiedzieć. Przed tą dwójką szykuję się bardzo dużo kłopotów, wrogów, tajemnic którymi będą musieli się zmierzyć..
cykl "Hopeless"
Głównymi bohaterami są Sky oraz Holder. Ta dwójka skrywa bardzo dużo tajemnic. To właśnie ich łączy. Chociaż, że dziewczyna zbywa chłopaka on nadal kręci się wokół niej. Dziewczynie przestaje to przeszkadzać. Sky jak i Holder czują do siebie jakieś wielkie uczucie. Niestety każdy z nich boi się to powiedzieć. Ta dwójka spotyka się coraz częściej i nie mogą się doczekać kolejnego spotkania. Czytelnicy nie są obok, a żyją razem z Sky oraz Holderem.
cykl "Pięćdziesiąt odcieni"
Głównymi bohaterami są Christian Grey oraz Anastasia Steele. Ta dwójka jest kompletnie różna. Ana jest cichą myszką, z dobrymi ocenami. Nie przeżyła nic niezwykłego, siedziała wieczorami w domu z książką w ręku. A Christian Grey ? Cóż, to bizmesmen, który skrywa tajemnicę, bardzo mroczną. Ta dwójka poznaję się dzięki przyjaciółce Any Katie. Przez to, że jej współlokatorka zachorowała, dziewczyna musiała iść przeprowadzić wywiad z Grey'em. Tak oto, dwa różnie światy połączyły się, czy to dobrze? Cóż, musicie sami się dowiedzieć.. Książka jest przemoczona erotyzmem, brakiem logicznej całości itp.
cykl "Niezgodna"
Głównymi bohaterami jest Betrice (Tris) oraz Tobias (Cztery). Społeczność została podzielona na frakcję : Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość). Szesnastoletnia Tris po wyborze zmiany frajcji z Altruizmy na Nieustraszoną, poznaję Cztery. Ta dwójka od początku była sobą zainteresowana, jednak nie oficjalnie, aż do pewnej sytuacji.. Przed dwójką szykują się wiele przeciwności losów, z którymi będą musieli się zmierzyć m.in. wojna. Cztery skrywa tajemnicę, wiele tajemnic! Tris także, łączy ich jedna wspólna tajemnica.. A jaka ? Osoby które czytały lub chociaż oglądały film, wiedzą!
cykl "Dotyk"
Głównymi bohaterami jest Camelia oraz Ben. Ta dwójka poznaję się, gdy chłopak ratuję dziewczynę przed spotkaniem z samochodem! Gdy chłopak ją ratował dotknął ją( a jakby inaczej! xd) ale nie tak normalnie, po prostu jego dotyk jest odczuwany dla Camelia do dzisiaj. Aż pewnego dnia spotyka go.. i to gdzie, na szkolnym korytarzu szkoły! Chłopak udaję, że jej nie zna i nie wie o co jej chodzi.. Jednak dziewczyna i tak wie swoje. Pewnego dnia dowiaduję się od przyjaciela, że Ben jest niebezpieczny oraz zabił swoją dziewczynę.. Dziewczyna nie wierzy w te plotki, próbuję się do niego zbliżyć, cóż czy uda jej się? Tego dowiecie się po przeczytaniu książki.
Najlepszą trylogią była:
CYKL "HOPELESS" jest ona genialna, wspaniała, niezwykła, pełna emocji, fascynująca książka! Wszystkim bardzo polecam przeczytanie jej !
Najgorszą trylogią była:
CYKL "PIĘĆDZIESIĄT ODCIENI" Jest ona pozbawiona sensu i logiki..Jest strasznie, a to strasznie długa. Do dziś się dziwię jak mi się udało przeczytać całą trylogię.. Wnerwiali mnie strasznie główni bohaterowie, no cóż, tak bywa. Możecie oczywiście ją przeczytać, ale musicie mieć stalowe nerwy.To już wszystkie wielotomowe książki jakie przeczytałam. Zachęcam do przeczytania każdej z osobna ii do później.
Pa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)