czwartek, 1 stycznia 2015

13. Kamienie na szaniec- Aleksander Kamiński. Książka & film

"A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei. Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec"

"Kamienie na szaniec" Opowiada o losach Zośki, Rudego oraz Alka, którzy są członkami Szarych Szeregów, podczas II wojny światowej.

Tą powieść, przeczytałam, ponieważ jest ona obowiązkowa w szkole. Chociaż, że słyszałam o niej dużo dobrych recenzji, jakoś trudno było mi się za nią zabrać. Jednak jak się już za nią wzięłam, dopiero od 50 strony, książka spodobała mi się i wciągnęła. Nie żałuję, że ją przeczytałam.

Książka, ukazuję nam jak ważna była przyjaźń, miłość czy też wolność dla polaków w okresie wojennym.A.Kamiński, wprowadza nas w wielką prawdziwą przyjaźń, która jest tak ważna, że poświęca się nawet życie.

Lektura wstrząsnęła mną i dała mi dużo rzeczy do przemyślenia. Rudy nawet gdy był torturowany nie wydał swoich przyjaciół gestapowcom. Zośka, aż do końca walczyła aby odbić Rudego a Alek oddał życie aby jego przyjaciel nie był już torturowany. To na prawdę świetna lektura, i jeśli jest nawet obowiązkowa w szkołach, warto się za nią zabrać!

Książka, jak najbardziej jest dobra, ukazała nam życie ludzi w trakcie wojny. Możemy zaobserwować jak młodzież chciała odzyskać niepodległość, jakcy zaangażowani w to. Jeśli nie mogli walczyć na polu bitwy, robili coś innego m.in. ściągali flagi Niemców z ulic, malowali kotwice itp. Na prawdę duch walki ich nie odchodził.

A co można powiedzieć o filmie ?

Ekranizacja książki A. Kamińskiego "Kamienie na szaniec" nie podobała mi się, spodziewałam się czegoś więcej. Nie była zła, bo obejrzałam i była zadowolona z obejrzenia tego filmu. Jednak zapomnieli o dużo ważnych rzeczach, m.in. o śmierci Alka, juest tylko pokazane jak go postrzelili, lecz nie pokazali już czy umarł. Reżyser skupił się na najważniejszym wydarzeniu, którym jest zatrzymanie Rudego, zapominając o innych, także ważnych rzeczach.

Wydaje mi się, że obejrzałam nie cały film, tzn. cały lecz nie było kilku rzeczy, np. przetłumaczenie na język polski rozmowy Rudego z gestapowcem czy nawet tej piosenki, którą śpiewał Dawid Podsiadło. Tak czy inaczej, spodobała mi się bardziej książka.

Nie było jakiegoś wow, na ten film. Jednak nie mogłam zbyt długo patrzeć na tortury Rudego. Były one straszne, no cóż, ale tak było w tamtych czasach i reżyser o tym nie zapomniał. Także dodał kilka swoich własnych pomysłów, które rozbawiały ten film, jednak mi się one zbytnio nie spodobały. Powinni skupić się na faktach, bo to było najważniejsze a nie obchodzi mnie to, że Niemcy chodzą sobie na grzybki.. No ale to tylko moje zdanie.

Podsumują, książka była genialna, film niezbyt mi się spodobał. Jednak zachęcam do przeczytania tej książki jak i obejrzenia tej ekranizacji. To, że mi się nie spodobał film to nie znaczy, że wam się nie spodoba ! Film nie był, aż taki zły, że miałabym go wyłączyć, jednak noo wole książkę ! I to prawda, że książka zawsze będzie lepsza od filmu i zgadzam się w stu procentach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz